66. Jestem ciocią!

No pięknie! Miała być tylko „chwilka”, piętnaście minut, nie więcej… Matylda powiedziała, że idzie do sklepu kupić pampersy, zostałam z Natalką i proszę.. Nie wiem, co robić! Moja bratanica bez przerwy płacze, kiedy jest ze mną. Mała terrorystka, no co ja robię źle?? Ciiii, no co się dzieje? Co się dzieje? Ojojojoj…… Może chcesz grzechotkę? Nie? Może pójdziesz do łóżeczka? Chodź do łóżeczka… Nie? A do wózka? Nie? Ojojojojoj, ciiiiii… Ha! Cisza. Muzyka dla moich uszu, nareszcie!!! Matylda będzie tutaj przez tydzień, bo musi załatwić ważne sprawy, a ja obiecałam, że pomogę i zostanę z Natalką. Mała jest słodka – piękna, malutka, cudowna…ale ma głos, jak dzwon i chyba będzie piosenkarką. Ja nie wiem, jak oni to robią – pieluchy, pampersy, spacery, wstawanie w nocy. Dwieście razy! Matylda jest młodą mamą i radzi sobie znakomicie. Robi wszystko: chodzi na spacery, karmi piersią, zmienia pieluchy. Ja jestem tylko ciocią i w ogóle sobie nie radzę. Tobiasz, jako świeżo upieczony ojciec też jest wspaniały. Jeszcze kiedy Matylda była w ciąży wymalował pokój dziecięcy, przygotował wszystko: wózek, łóżeczko, zabawki, grzechotki…Oni są naprawdę wspaniałymi rodzicami.

..

O nie! O, kochana, co się stało???

66

 

 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s