65. Groszek.

– Jaki śliczny! Jaki przepiękny! Malutki…

– Tak…Ma na imię Szmaragd.

– Jak? Szmaragd…? Nie podoba mi się! Jak „koszmar”! Nie podoba mi się!

– Ale przecież dziadek i ty macie szmaragdowe gody, kociak ma zielone oczka…

– Nie, Grażynko, w ogóle mi się nie podoba Szmaragd…

– Ok.. Czy możesz mi powiedzieć jak chcesz go nazwać?

– Groszek!

– Groszek??? Jak zielony groszek, taki do sałatki?

– No tak, przecież on ma oczy jak dwa groszki!!!

– No dobrze, Twój kociak, Twoja decyzja.

– No mój kociak…Grażynko, czy możesz mi przynieść trochę mleka? On jest na pewno głodny…

–  Oczywiście, ale…Na pewno nie jest głodny!

– Jest, jest! Sama skóra i kości. Biedny niemowlak. Muszę go wykąpać i owinąć…

– Musimy kupić piasek.

–  Mam piasek. W kuchni. Grażynko, czy możesz mi dać numer telefonu do dobrego weterynarza?

– Ja zabieram Mumka do pana doktora Nowaka.

–  A gdzie jest klinika?

– Na ulicy Stonogi 15.

– Stonogi, Stonogi…To jest niedaleko szpitala, tak?

– Tak, dokładnie.Niedaleko szpitala…

– Jutro ja i Groszek pojedziemy do pana doktora Nowaka do kliniki weterynaryjnej.

– Ale przecież Groszek jest zdrowy.

– A skąd ty wiesz, że zdrowy? Może chory??? Pamiętasz Humora? To była jedna minuta i              koniec!

– Ale Humor był już stary…

– Grażynko!!! Ja cię bardzo proszę!!!

– O…Przepraszam….

– Groszek, Groszek, ti ti ti!!!

65a.jpg

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s