42. To była misja specjalna…

Babcia:  O! Grażynka!

Grażyna: Cześć Kochana! Dzisiaj jestem trochę później, przepraszam cię!

B: Nie szkodzi, nie szkodzi!

G: No, jak się masz?

B: Dobrze, dobrze…

(kot)

G:  Co to było??? Tu jest kot???

B:  Nie „kot” tylko Humor!

(kot)

G: Jak to Humor?!

B: Cicho! Cicho!

(kot)

G: Humor w szpitalu? Gdzie???

B: Pod łóżkiem, obok szafki…

G: Ale to jest niemożliwe! Kot wczoraj był w domu!

B: To była misja specjalna…Rano dziadek Leon…

G: Misja specjalna? Co???

G: Chwileczkę, chwileczkę…Rano był tu dziadek Leon z kotem???

B: Tak! Tak! Cicho!

G: Nie mo…Nie możesz mieć tutaj kota, rozumiesz? Nie możesz! To jest szpital!

B: Ale ja umieram!

G: Co???

B: No, umieram.

G: Co robisz? Umierasz?

B: Tak, umieram.

G: Ty masz zapalenie płuc, ale w sobotę idziesz do domu.

B: Nie wierzę, nie wierzę. Ja wiem, że umieram i muszę mieć kota obok.

G: Nie umierasz, nie umierasz. Panikujesz, przesadzasz. Ty idziesz do domu w sobotę, ale kot idzie do domu teraz!!!

42.jpg



 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s